Poniedziałkowe popołudnie dopisało, więc zapakowałam psy do samochodu i wyruszyliśmy na przejażdżkę. Chłopcy byli bardzo szczęśliwi, od razu wskoczyli do samochodu i czekali na odjazd... Pojechaliśmy do najlepszej ich przyjaciółki, dwuletniej Beni.
Zabawa była przednia, psiaki biegały jak szalone po dużym ogrodzie Alana.
Widok nie do opisania a radość Beni niewyobrażalna.
w samochodzie
Messi goni Benie
szalona gonitwa
Witam, prześliczne psiaki, a my ze szczególnym zaintersesowaniem oglądamy messiego gdyż planujemy zakup pieska z takiego samego krycia w 2010 roku! Nie możemy się już doczekać kiedy dołączymy do sharpkowej rodzinki!
OdpowiedzUsuń